Trudno byo wiem, skama pierwszy raz
Bo to nie to, bo to przecie nie Ty
Zawsze bye tym, kto zadziwia nas
Twj szczery ton wzorem dla wszystkich by
I tak co dnia zaguszasz szept sumienia
I tak co dnia upadasz w cie zwtpienia
Gryzo dugo Ci i nie moge spa
Lecz potem znie atwiej byo co dnia
Teraz mwisz "nie" kiedy mylisz "tak"
To wchodzi w krew i wypenia do dna
I tak co dnia, nie wierzysz ju nikomu
I tak co dnia wci yjesz po kryjomu
Dwigasz brzemi co jak kamie kolana gnie
Co do domu cigle woa
Zapomniae sam co prawd jest, a co nie
Czy j jeszcze znale zdoasz
Za swych ideaw
wieczk dzi zapalasz
Patrzysz jak zwolna znika
Patrzysz jak si spala
I Ciebie ubywa
I tak co dnia ubywa wiata w Tobie
I tak co dnia nie wierzysz ju sam sobie
This lyric was posted anonymously. Not yet confirmed by Book of Metal.