Twa krew jest zbyt sodka
Gdy istniejesz w bezkresie ciemnoci
Tak blad widz Ciebie
U swych stp uleg...
Unie ich do
Ponad swym wiatem
Unie ich do
Ponad noc
Niech ptaki wiecznoci
Unios ich dusze
Niech wiatr ukoi
Ich urojenia
W twojej mioci
Istniej i pragn
W twoich ramionach
Cierpi i krwawi
Na twoich ustach
S tylko wspomnieniem
Bezimiennym, milczcym
Pomieniem ,,,
Unie ich do
Ponad swym wiatem
Unie ich do
Ponad noc
Niech ptaki wiecznoci
Unios ich dusze
Niech wiatr ukoi
Ich urojenia
This lyric was posted anonymously. Not yet confirmed by Book of Metal.